|
fot. Karina Marusińska |
fot. Vladimir Us |
fot. Vladimir Us |
fot. Vladimir Us |
fot. Vladimir Us |
fot. Karina Marusińska |
fot. Karina Marusińska |
fot. Karina Marusińska |
fot. Karina Marusińska |
fot. Karina Marusińska |
fot. Karina Marusińska |
fot. Karina Marusińska |
fot. Karina Marusińska |
fot. Karina Marusińska |
fot. Karina Marusińska |
Site-specific, 2011
*Projekt zrealizowany podczas programu rezydencyjnego Shaping the New – Koszyce (Słowacja)
„Czasem nazbiera się tyle brudu, że wydaje się po prostu marnotrawstwem go wyrzucić”
Stanisław Jerzy Lec
Chcąc poznać specyfikę miasta poszukiwałam alternatywnych sposobów jego eksplorowania. Wyznaczyłam sobie cel: iść przed siebie, gubić się i nie wracać tymi samymi drogami.
Zamiast turysty (pasywnego konsumenta) stałam się podróżnikiem, nastawionym na bezpośrednie doświadczenia, odkrywającym ukryte w przestrzeni znaczenia, odsłaniającym nowe oblicza miasta.
Odrzuciłam główne szlaki, wnikając w to, co jest pomijane na turystycznych mapach, zapuszczając się w najbardziej nieczyste zakątki wielkiej płyty. To właśnie blokowiska stanowią największy odsetek przestrzeni miasta, to tu żyje, mieszka i pracuje większość Koszyczan. Dość jednorodne społeczeństwo, wszystko wyglądające prawie tak samo. Zafundowałam sobie dwumiesięczne deja vu.
Kluczem wypraw były śmieci, odpady. W kontekście przygotowań do Europejskiej Stolicy Kultury 2013 zadaję pytanie o kondycję Koszyczan w obliczu kulturalnej transformacji miasta. Jest to próba poszukiwania tożsamości nie poprzez dobra kulturowe, które są zachowywane, pielęgnowane, rekonstruowane, ale przez pryzmat odrzuconych rekwizytów kultury materialnej, czyli tego, co w mniemaniu jednostki utraciło wartość, stało się zbędne, wypadło poza główny obieg - wyrzucanie jako zanegowanie. Zwracam uwagę na to, że poza mainstreamem aktywności kulturalnej istnieje przestrzeń, która mogłaby poszerzyć wiedzę na temat kultury i rzeczywistych potrzeb jej odbiorców o nowe wartości. Kultura nie może istnieć bez swego zaprzeczenia.
Czym jest śmieć? Wartościowanie przedmiotów odbywa się przez subiektywne postrzeganie. Według Mary Douglas jest to po prostu materia „nie na miejscu”. Śmieci powstają w wyniku wprowadzania porządku, poprzez naturalną selekcję tego, czego człowiek już nie potrzebuje. Eliminowanie jako akt wolności jest wytwarzaniem nowej rzeczywistości (a więc działaniem produktywnym).
Skoro śmietnik może być magazynem zasobów kulturowych, to w jaki sposób da się „odzyskiwać” te odpady? Czy faktycznym problemem jest unicestwianie śmieci czy też niedocenianie ich potencjału? Śmieci są nam obojętne dopóki nie zaczynają śmierdzieć.
Często odnoszę wrażenie, że już nic mnie nie zdziwi. Lubię śmieci właśnie dlatego, że mnie zaskakują.
Rezultatem projektu jest video – wywiady z mieszkańcami Koszyc.
Karty pocztowe obrazujące fragmenty przestrzeni publicznej ze śladami powstałymi w wyniku przemieszczania koszy na śmieci. Niczym punkty na mapie zdają się na stałe wpisywać w topografię miasta. Motyw ten posłużył do wzbogacenia mapy o nowe obszary do odkrywania kultury, określone w legendzie jako „Culture for free”.
Kopie dokumentów z prośbą o wprowadzenie dodatkowych kontenerów na odpady kulturowe. Pisma zostały wysłane do instytucji Koszyce - Europejska Stolica Kultury 2013, Kosit – firmy odpowiedzialnej za oczyszczanie miasta oraz do Prezydenta Miasta Koszyce. Bez odpowiedzi.
|
|
|
|
Site-specific, 2011
*Projekt zrealizowany podczas programu rezydencyjnego Shaping the New – Koszyce (Słowacja)
Projekt odnosi się do romskiego getta na peryferiach Koszyc, odciętego komunikacyjnie od pozostałej części miasta. Działanie polega na wprowadzeniu fikcyjnych rozkładów jazdy autobusu, mającego rzekomo jeździć w kierunku osiedla Lunik IX. Prowokacja na ma celu wywołanie reakcji społecznej i podjęcie debaty na temat tabu - tak niechętnie podejmowany przez władze i samych mieszkańców.
Koncepcja projektu przewidywała również zmianę elektroniki na przedniej szybie wszystkich autobusów miejskich, mającej wskazywać kierunek jazdy: Lunik IX.
|
fot. Justyna Fedec |
fot. Justyna Fedec |
fot. Justyna Fedec |
fot. Justyna Fedec |
Fotografia, 2010
Tytuł nawiązuje do hasła kampanii na rzecz równości „Każdy inny – wszyscy równi”.
Uwypuklenie niedoskonałości ręcznego zdobienia porcelanowych figurek oraz zależności pomiędzy formą a dekoracją malarską. Wydobycie kontrastu pomiędzy dostojeństwem póz, szlachetnością materiału i precyzyjnością techniki zdobienia a groteskowością wyrazów twarzy, karykaturalnością, asymetrią.
Barokowe figurki konstruowano w taki sposób, by każdy egzemplarz był unikatowy (zarówno poprzez dekorację malarską, jak i układ poszczególnych części ciała), co podnosiło wartość obiektu.
Dopiero produkcja maszynowa zaczęła przynosić większą powtarzalność i związaną z tym dostępność dla szerszej grupy odbiorców. Obecnie nawet w obliczu masowości produkcji i wysoko rozwiniętych technologii, nadal mamy do czynienia z wyrobami w pewnym stopniu unikatowymi. Seryjnie wytwarzane chińskie figurki dopiero w powiększeniu okazują się być jedyne w swoim rodzaju. „Te same” postaci mają zupełnie inne wyrazy twarzy, proporcje, odcienie „skóry”…
W tle można dopatrzeć się kolejnego wątku, oscylującego wokół gender - kobieta i jej „wiele twarzy”, nieudolność prób wpisywania jej stereotypy i z góry przypisane role. Szeregowy układ fotografii przywołuje skojarzenie z armią, która pod przykrywką słodkiego półuśmieszku szykuje się do zrywu w obronie własnej.
|
fot. Dorota Jędrusik |
fot. Dorota Jędrusik |
fot. Dorota Jędrusik |
fot. Dorota Jędrusik |
fot. Dorota Jędrusik |
fot. Dorota Jędrusik |
fot. Dorota Jędrusik |
fot. Dorota Jędrusik |
fot. Dorota Jędrusik |
fot. Dorota Jędrusik |
fot. Dorota Jędrusik |
fot. Dorota Jędrusik |
fot. Dorota Jędrusik |
fot. Dorota Jędrusik |
fot. Dorota Jędrusik |
fot. Dorota Jędrusik |
fot. Dorota Jędrusik |
fot. Dorota Jędrusik |
fot. Dorota Jędrusik |
fot. Dorota Jędrusik |
ceramika bolesławiecka |
Fotografia, 2010
*Projekt zrealizowany podczas 46. Międzynarodowego pleneru w Bolesławcu
Cykl fotografii jest dokumentacją każdego dnia pobytu w zakładzie ceramicznym.
Wyroby ceramiczne z racji swej użytkowości wystawione są na kontakt z ludzkim ciałem poprzez dotyk. Obejmując naczynie nasze dłonie stanowią jego tymczasową dekorację, współtworząc efemeryczny obiekt. Niebieski kolor paznokci nawiązuje do tradycyjnych kobaltowych dekoracji stosowanych na wyrobach bolesławieckich (w postaci stempli, gł. kropek i kółek). Paznokcie są jak „żywe obiekty”, które pod wpływem czasu, pracy oraz czynników zewnętrznych ulegają procesowi ciągłego przekształcania.
Działanie niesie za sobą również osobisty wątek. Łączy zaspakajanie kobiecych potrzeb (ocierających się o próżność, ale też zwiększanie poczucia własnej wartości pod względem fizycznym) z pracą, która daje spełnienie i wpływa na rozwój osobisty. W tym przypadku obie rzeczy są trudne do pogodzenia i zdają się wykluczać. Eksperyment na granicy absurdu.
|
|
|
|
|
Autorzy: Karina Marusińska, Aleksandra Idziak-Brown
*Projekt konkursowy Re-witalne dzieło Bełchatów, 2009
Geo-słupy
Geo-słupy stanowią symboliczne próbki geologiczne, przekroje przez bogactwo i piękno bełchatowskiej ziemi. Wypełnione są warstwowo ułożonymi (wymieszanymi, wybełtanymi): ziemią, węglem brunatnym, piaskami (jak przekrój przez złoże „Bełchatów”). Ich „wyrastanie” z trawnika wydobywa z natury to, co znajduje się pod naszymi stopami i eksponuje na wysokości wzroku widza. Wewnętrzne „genius loci” przestrzeni zostaje wyniesione na zewnątrz. Geo-słupy mogą być potraktowane jako kapsuły czasu przechowujące w swoim wnętrzu to, co dla miasta i okolic najbardziej charakterystyczne i najcenniejsze. Kompozycja na trawniku daje swobodę poruszania się widza po „naturalnej łące”, możliwość wędrówki po bełchatowskiej ziemi – Małej Ojczyźnie.
Kraj-obrazy
Centralne usytuowanie szklanych ekranów i ich rytmiczna powtarzalność nadaje przestrzeni formę rozpoznawalnego znaku, wyznacznika 3 miejsc spotkań. Jako rodzaj obrazu, a więc artefaktu w ludzkim obozowisku, dzielą one przestrzeń na mniejsze „pokoje” i stwarzają bardziej intymne, za każdym razem „inne” enklawy. Ruchomy ekran wypełniony jest różnokolorowymi piaskami. Proces mieszania warstw (zaczerpnięty z widoku zwałów kopalni Bełchatów i etymologii nazwy miasta) umożliwia tworzenie kraj-obrazów (obrazów bełchatowskiego kraju), pocztówki z natury, naturalnej wizytówki dynamicznego miasta. Przezroczystość szkła ponad warstwami piasków pozwala zamknąć w obrazie wycinek miasta, a zatem podnieść codzienność do rangi widoku, części re-witalnego dzieła. Założeniem projektu jest interaktywność dzieła z widzem, widza z dziełem: „Bełchatów - daj się skusić”.
|
Odkrywka Bełchatów - Grand Kanion |
Odkrywka Bełchatów – Księżyc |
Odkrywka Bełchatów – Mars |
Odkrywka Bełchatów – Sahara |
Odkrywka Bełchatów – Morze |
Odkrywka Bełchatów – Architektura |
Odkrywka Bełchatów – Koloseum |
Odkrywka Bełchatów – Zwierzyniec |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
Sympozjum i warsztaty – BOT Kopalnia Węgla Brunatnego „Bełchatów” S.A.
20-22.04.2006
Organizatorzy: Karina Marusińska (ASP Wrocław), Aleksandra Idziak-Brown (SGGW Warszawa)
Uczestnicy (ok. 100 osób): studenci architektury krajobrazu SGGW w Warszawie, ASP Wrocław, ASP Łódź, ASP Kraków, PWSFiT Łódź, Uniwersytetu Zielonogórskiego – Instytutu Sztuki, Akademii Świętokrzyskiej, Akademii Śląskiej, Bełchatowskie Towarzystwo Miłośników Fotografii
Percepcja przestrzeni kopalni odkrywkowej za pomocą sztuki – nowe spojrzenie na industrialną, z pozoru tylko techniczną i martwą kulturowo przestrzeń – identyfikacja krajobrazu i próba jego modelowania działaniem – sztuką jako polemika z surową techniką rekultywacji. Współtworzenie unikatowego, nowego kraj-obrazu kopalni jako żywego źródła inspiracji dla młodego artysty i architekta krajobrazu – czytelników i projektantów terenu. Krajobraz kopalniany – taras widokowy odkrywki i wysiedlona wieś Dębina jako nowe, otwarte przestrzenie galeryjne dla niekonwencjonalnej sztuki współczesnej – alternatywna strategia rozwoju dla terenów BOT KWB Bełchatów S.A. i całego regionu.
Z perspektywy przyszłego architekta krajobrazu, zajmującego się przestrzenią, modelowanie kraju jakim jest kopalnia Bełchatów to niesamowite wyzwanie. Posłużenie się w nim sztuką jako medium, symbolem samym w sobie, czyli obrazem kopalnianej przestrzeni w wykonaniu artysty dopełnia dzieła gospodarowania i aranżowania bełchatowskiej odkrywki węgla, „bo sztuka może pokazać jej nową energię, nie tylko tę czerpaną z węgla…”
Aleksandra Idziak-Brown
IMPRESJE
Odkrywka Bełchatów – Grand Kanion
„kopalnia Bełchatów staje się (jest) antropogeniczną wersją pięknego monumentalnego ‘czerwonego cudu natury’, naszym bełchatowskim, może i nawet polskim kanionem… ale kanionem sztuki inspirowanej techniką” Aleksandra Idziak
„Gardziel Pradziejów” Piotr Puterko
Odkrywka Bełchatów – Księżyc
„nie spodziewałam się, że moja noga stanie kiedykolwiek na księżycu!” Magdalena Jańczuk
„przestrzeń odrealniona, tajemnicza, kosmiczna, sensoryczna sensu stricte, olfaktoryczna, przedprenatalna, eksperymentalna, zakazana, magiczna, metafizyczna” Piotr Spigiel
Odkrywka Bełchatów – Mars
„Halo! Przemek? Nie zgadniesz gdzie jestem?! … na Marsie!...” Anna Kołodziejczyk
„ZONA – tajemnicza strefa do której dostęp mają nieliczni śmiałkowie. Jej penetracja gwarantuje dotknięcie jakiejś tajemnicy” Piotr Spigiel
Odkrywka Bełchatów – Sahara
„saharyjski pył pod powiekami, w butach, w myślach… martwota… czystość ziaren, spiekota wrażeń… jesteśmy na bełchatowskiej pustyni!!!” Aleksandra Idziak
Odkrywka Bełchatów – Morze
„przestrzeń wielu kontrastów, zderzenia maszynerii z naturą… działa uspakajająco… podobnie jak morze…” Agnieszka Kajper
„cisza w nasyceniu barw i przestrzeni. To obraz w pełni tego słowa znaczeniu: barwa, faktura, mięsistość materii… zderzenia faktur i materii w połysku glinek i puszystości węgla, linearność w ciągach infrastruktury… spokój pomimo tak wielkiej destrukcji.” Bartosz Ślusarski
Odkrywka Bełchatów – Architektura
„sugestywna wizja architektury jak u Piranesiego… wielka wyobraźnia i biegłość techniczna… łączy w sobie pierwiastki klasycyzmu barokowego z preromantycznym poczuciem malowniczości i nastrojowością” Agnieszka Rzeźniak
Odkrywka Bełchatów – Koloseum
„Cyrk – ale bardziej w sensie antycznym… Koloseum rzymskie… Ogromne igrzyska z udziałem potwornych bestii – maszyn na wodzy maleńkich ludzików walczących z siłami natury… Ziemia przegrywa!” Grzegorz Marcinkiewicz
Odkrywka Bełchatów – Zwierzyniec
„Stoi w kopalni lokomotywa, / Ciężka, ogromna i pot z niej spływa: / Tłusta oliwa… / Wagony do niej podoczepiali / Wielkie i ciężkie, z żelaza, stali… / I pełno węgla w każdym wagonie, / A w jednym krowy, a w drugim konie, / A w siódmym dębowe stoły i szafy. / W ósmym słoń, niedźwiedź i dwie żyrafy”
Krzysztof Herman