PL | EN

Kamienie, które płaczą

8.03-10.04.2020
Muzeum Archeologiczne, Arsenał Miejski, Wrocław

Praca „Kamienie, które płaczą” jest symbolicznym przyłączeniem się do akcji społecznej „Czarne łzy", zainicjowanej w 2016 roku przez Protest Kobiet. Akcja ta wspomaga protesty i demonstracje dotyczące praw człowieka. Jej znak rozpoznawczy – czarna łza – nawiązuje do symboliki tatuażu więziennego, w którym łza na policzku oznacza tęsknotę za wolnością. Instalacja składa się z dwóch zmultiplikowanych elementów – prymitywnego narzędzia tnącego i sznurka. Według naukowców są to jedyne przedmioty niezbędne człowiekowi do przetrwania w ekstremalnych warunkach. Projekt prezentowany był w tradycyjnej przestrzeni Muzeum Archeologicznego. Wybór tego miejsca jest nie tylko oczywistym nawiązaniem do kluczowego elementu instalacji tj. pięściaka, ale także przypomnieniem faktu, że naruszanie ludzkiej godności ma długą historię.

Pięściaki należą do najstarszych narzędzi kamiennych wytwarzanych przez człowieka. Ich pojawienie się stanowiło prawdziwy przełom technologiczny w dolnym paleolicie. Pięściaki obecne były nadal w środkowym paleolicie, co czyni je najdłużej używanym rodzajem narzędzi w historii ludzkości. Charakteryzuje je soczewkowaty przekrój oraz symetryczny kształt zbliżony do migdału, serca lub owalu, z ostrymi krawędziami bocznymi i zaokrągloną podstawą. Powstawały przez stopniową redukcję bryły kamienia przy zastosowaniu dwustronnej obróbki. Pięściaki były narzędziami wielofunkcyjnymi, nazywane bywają „szwajcarskimi scyzorykami epoki kamienia”. Służyły przede wszystkim do ćwiartowania tusz, filetowania mięsa, pozyskiwania szpiku z kości, ale także być może obróbki drewna i kopania w ziemi. Symetria pięściaków i doskonałość ich wykonania, która nie była niezbędna dla uzyskania funkcjonalności, sugeruje, iż ich przeznaczenie nie ograniczało się jedynie do roli noży lub tasaków. Wysunięto hipotezę, że mogły pełnić ważne funkcje społeczne, jako wskaźniki jakości potencjalnego partnera w doborze płciowym. Świadczyć miały o posiadaniu przez wytwarzające je męskie osobniki „dobrych genów”, wysokiego intelektu oraz zdrowia fizycznego, a ich produkowanie miało na celu zaimponowanie osobnikom żeńskim. Są również dowodem na posiadanie przez naszych przodków rozwiniętego zmysłu estetycznego. 
Agata Witkowska

TOP

Cisza

4-24.10.2017
Schaufenstergalerie Scharf, Graz (Austria)
Kuratorki: Elisabeth Saubach, Iris Kasper

Instalacja Kariny Marusińskiej „Cisza” została zrealizowana specjalnie dla Schaufenstergalerie Scharf. Oś znaczeniową konceptu stanowi cytat Jean-Paula Sartre'a: „Choćbyśmy siedzieli cicho i bez słowa, jak kamienie, wówczas i tak działalibyśmy przez naszą bierność”. Praca odnosi się do bieżących zjawisk społecznych, nie wartościując ich. Wiele kwestii wzbudza obecnie na świecie silne emocje. W Polsce dochodzi do gwałtownych protestów ruchów antyrządowych. Tak zwana „prawica” oraz jej konserwatywne wartości i ideologie ponownie stają się coraz bardziej popularne nie tylko w Polsce, ale i w całej Europie. W związku z powyższym pojawia się pytanie: jak wyrażać sprzeciw wobec nasilania się tych wartości i obrazów? Strategie aktywistów kształtują idee zarówno czynnego jak i biernego oporu. Która droga może zmieniać system z trwałym skutkiem: rozjuszony i rzucający kamieniami tłum czy cichy sprzeciw, wolny od wandalizmu i przemocy? Jak potępiać niesprawiedliwość i cenzurę? Czy w tym kontekście prawdą jest, że „mowa jest srebrem, a milczenie złotem”?

Elisabeth Saubach, Iris Kasper

TOP

To, czego oczy nie wiedzą

1-15.12.2017
Galeria Sztuki Współczesnej Mieszkanie Gepperta, Wrocław
www.arttransparent.org
Kuratorka: Małgorzata Sobolewska


katalog [pdf]

Wystawa odsłania to, co kryje się pod powierzchnią codziennej rzeczywistości. To, co dzieje się za ekranem telewizora, brudną szybą autobusu, zaparowanym szkłem okularów, za naszymi plecami i w zatroskanej głowie. To, czego zwykle nie dostrzegamy, bo nie chcemy, nie potrafimy, boimy się lub nie wierzymy, że może być nam dane. Wystawa składa się z dwóch elementów, zrealizowanych podczas pobytu rezydencyjnego w Birmingham – efektów projektu społecznego pt. „Dobra widoczność” oraz interwencji artystycznej pt. „Punkt widokowy”. Oba traktują o tym, że warto wi(e)dzieć więcej.

TOP

What The Eye Doesn't Know

22.09-4.11.2017
Centrala Art Gallery, Birmingham (UK)
www.centrala.space.org.uk
Kuratorka: Małgorzata Sobolewska


katalog [pdf]

Wystawa odsłania to, co kryje się pod powierzchnią codziennej rzeczywistości. To, co dzieje się za ekranem telewizora, brudną szybą autobusu, zaparowanym szkłem okularów, za naszymi plecami i w zatroskanej głowie. To, czego zwykle nie dostrzegamy, bo nie chcemy, nie potrafimy, boimy się lub nie wierzymy, że może być nam dane. Wystawa składa się z dwóch elementów, zrealizowanych podczas pobytu rezydencyjnego w Birmingham – efektów projektu społecznego pt. „Dobra widoczność” oraz interwencji artystycznej pt. „Punkt widokowy”. Oba traktują o tym, że warto wi(e)dzieć więcej.

TOP

Część zamiast całości

15.12.2016-4.02.2017
BWA Wrocław - 
Galeria Szkła i Ceramiki
www.bwa.wroc.pl
Kuratorzy: Dominika Drozdowska, Michał Grzegorzek
Architektura, grafika: Hubert Kielan 


katalog [pdf]

Starożytni mówcy wykorzystywali pars pro toto (część zamiast całości), by nazwę przedmiotów, zjawisk, konceptów, zastąpić ich fragmentem. Figura ta miała w sposób dobitny zwrócić uwagę na opisywane przez nich zagadnienie. Biblia uczy: kto ma ucho, niech słucha; choć wiemy, że, by usłyszeć, potrzebujemy więcej niż jednego organu. Baczne przyglądanie się fragmentom pozwala odgadnąć stan całego organizmu.

Zachęcamy do zajrzenia w szczelinę, w czarną dziurę, w brud, od którego odwracamy oczy. Zapraszamy do spoglądania na wciąż zachodzące poza nami (i w nas) procesy i celebrację, tego, co po nich zostaje. Spójrzcie na struktury, artefakty, choroby przedmiotów, które mają ambicję opisania całego świata.

Jolanta Brach-Czaina mówi: ci, którzy eksplorują obrzeża i wydobywającą się z nich materię, reprezentują niczego niebojące się społeczeństwo dostatku lub, wręcz przeciwnie, cywilizację skrajnie wyczerpaną, poszukującą nowych granic. Ceramika Kariny Marusińskiej jest bezużyteczna, nieapetyczna, celowo  odpychająca. Przypomina to, czego w sekrecie chcielibyśmy się pozbyć, wydalić, od czego trzeba nam się uwolnić. Ale znamy to przecież wszyscy - ze zdjęć laboratoryjnych, z małych kamer wprowadzanych otworami do ciała człowieka, z mieszkań. Z jaskiń, korytarzy i sztolni. Z podróży do środka Ziemi.

Michał Grzegorzek i Dominika Drozdowska

TOP

Zmiany

10-26.11.2015
Galeria Sztuki Współczesnej MD_S, Wrocław

Panie, daj mi cierpliwość, abym umiał znieść to, czego zmienić nie mogę;
daj mi odwagę, abym umiał konsekwentnie i wytrwale dążyć do zmiany tego, co zmienić mogę;
i daj mi mądrość, abym umiał odróżnić jedno od drugiego.

Karl Paul Reinhold Niebuhr

 

TOP

Sfera prywatna

8-23.11.2012
Galeria Sztuki Współczesnej Mieszkanie Gepperta, Wrocław
www.arttransparent.org
Kurator: Michał Bieniek
Realizacja w ramach Stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego Młoda Polska

Wydarzenie i ślad po nim – zapis procesu przemiany. Wspólny motyw: ceramika, pokazana jako gliniaste podłoże, po którym się stąpa, jako ślady naczyń na obrusach, jako kafle podłogowe, na których odbijają się ślady skakanki, jako stos potłuczonych naczyń.

Ceramika jest nierozerwalnie związana z pamięcią – wystarczy wspomnieć tradycyjne nagrobne medaliony lub rodzinne serwisy przekazywane z pokolenia na pokolenie. To także materiał, który przejmuje i przechowuje najdrobniejsze ślady użytkowania, na którym rysuje się z czasem mapa codziennych, często bardzo prywatnych zdarzeń.

Ceramika (jako dziedzina sztuki) może być także, jak pokazuje historia autorki, która w wieku czternastu lat opuściła rodzinny dom i wyjechała uczyć się w kieleckim Plastyku, „wymówką”, rodzajem ucieczki. A także niedoskonałym usprawiedliwieniem dla dokonanych wyborów, w którego rdzeniu drzemie poczucie winy, a w strukturze odmalowują się cienie zdarzeń, które mogłyby nie nastąpić, gdyby...

„Sfera prywatna” Kariny Marusińskiej to intymna podróż po nieusuwalnych śladach, po „stemplach” wprasowanych w umysł dziecka i wciąż obecnych w życiu kobiety. To opowieść o uszkodzeniach i śladach używania oraz o jednocześnie wątłym i zaskakująco wytrzymałym materiale, który zamykając w sobie przeszłość, jest tu i teraz – otwiera się na przyszłość.

Michał Bieniek

TOP

Between

27.05-9.06.2011
Galerie Zero, Berlin (Niemcy) www.zero-project.org
Kurator: Agnieszka Kurgan
Współorganizator wystawy: Instytut Adama Mickiewicza


katalog [pdf]

„Pomiędzy” to interdyscyplinarny projekt pokazujący twórczość Kariny Marusińskiej w wielu aspektach, to również próba pokazania, jak wiele problemów poruszać może współczesne projektowanie, jak cienka jest granica między dizajnem i antydizajnem. Wystawa pokazuje również, że odchodzenie od prób klasyfikacji i szufladkowania obowiązujące w sztuce współczesnej obecne jest również w projektowaniu przemysłowym, a porcelana to nie tylko nudne klasyczne zastawy stołowe wykorzystywane w każdym domu.

Agnieszka Kurgan

TOP

Pomiędzy

10.09-9.10.2010
BWA Wrocław -
Galeria Szkła i Ceramiki
Kurator: Agnieszka Kurgan
Realizacja w ramach stypendium Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego oraz funduszu stypendialnego ze środków finansowych budżetu województwa Dolnośląskiego.


katalog [pdf]

Kim jest Karina Marusińska? Dizajnerką, antydizajnerką, ceramiczką, autorką instalacji, performerką? Współczesne definicje dizajnu - widzące w nim, równoprawną wobec innych sztuk wizualnych, krytyczną operację na wyobraźni - sprawiają, że pytania i rozróżnienia tego typu tracą sens, a w takie właśnie rozumienie dizajnu wpisuje się twórczość należącej do najmłodszego pokolenia projektantów Marusińskiej.

Jej pierwsza indywidualna wystawa „Pomiędzy” pokazuje niezwykłą różnorodność twórczości. Znajdują się na niej użytkowe prace dizajnerskie, część z nich powstała w krótkich seriach wyprodukowanych w fabrykach porcelany, część to prototypy nie wdrożone jeszcze do produkcji, ale nie tylko. Obecne są również prace, które na pierwszy rzut oka wydać się mogą odpadami przemysłowymi, lub wadliwymi produktami i takie skojarzenia są jak najbardziej właściwe. Marusińska pracując w fabrykach eksploruje stosy odpadów doszukując się w nich możliwości wtórnego zastosowania, nowych funkcji i wartości estetycznych. W ten sposób powstały REproducts, Uszczerby, Uszka, Uhaha, W zawieszeniu, Pogoda.

Kolejna grupa prac stanowi komentarz do procesów produkcyjnych w fabrykach, ich powtarzalności, wyobcowania utartych schematów. W pracach Hard made, Gat. sygnatury stanowiące język komunikacji pracowników fabryk stają się ozdobą naczyń zastępując klasyczne motywy floralne. Relacje, Parówka, Pół-produkty, czy Wykapana wykorzystują półprodukty przemysłowe w nowej funkcji, przedmioty stale zespolone w procesie technologicznym. Autorka w wadliwych mutantach dowartościowuje unikalność błędu. Manipulacja oraz zabawa z formą i znaczeniem to motyw przewodni prac Antykradzieżowe, Konserwowe, Ogryzki, KalejdosCUP, Pla(y)te, WAZon, nieSPÓDzianka. Marusińska zaprasza użytkowników do zabawy, zerwania z konwencjonalnym podejściem do naczyń stołowych, poszukiwaniem nowych asocjacji.

Zdecydowanie dalej posuwa się w dwóch projektach, które prowokują, wprowadzają w obrzydzenie, drwią z zasad „dobrego smaku”, czy „stołowej etykiety”. Kucana to talerz inspirowany w formie kucanymi toaletami i taką właśnie przypominający do złudzenia (projekt przywołuje scenę z „Widma wolności” Luisa Bunuela, w której goście siedzą przy stole na sedesach, zaś jedzenie odbywa się w ukryciu, jako czynność obsceniczna). Owłosiono to filiżanka ze spodkiem, ozdobione jedynie zatopionymi na dnie włosami – odwołującymi się do naszych uprzedzeń i obrzydliwej wizji znalezienia w herbacie pływającego włosa (oraz do innej surrealistycznej ikony – futrzanego śniadania Meret Oppenheim).

Kolejna grupa prac porusza interesujące artystkę kwestie socjologiczne i feministyczne. Tabu stanowi serię fotografii wykonanych przez Justynę Fedec, na których członkinie grupy artystycznej Łuhuu! wystylizowane na barokowe porcelanowe figurki przyłapane zostały w intymnych i krępujących sytuacjach - dłubanie w nosie, wyciskanie pryszczy, czy poprawianie bielizny. Tradycyjnie porcelanowe figurki ustawiane są w specjalnych gablotach, reprezentacyjnych miejscach i przedstawiają grzeczne dworskie scenki rodzajowe. W tym przypadku Marusińska bawi się konwencją, planuje również wykonać na podstawie tych zdjęć prawdziwe porcelanowe figurki „przyłapane” w  intymnych sytuacjach.

Każda inna wszystkie różne nawiązuje do haseł nawołujących do tolerancji na paradach równości. Cykl fotografii prezentuje masowo produkowane chińskie figurki porcelanowe, które teoretycznie powinny być identyczne, różnią się jednak detalami, szczególnie w wyrazie twarzy, szczegółach anatomicznych.

Emblema - projekt powstały w trakcie 46 Międzynarodowego pleneru w Bolesławcu stanowi dokumentację pracy Marusińskiej w fabryce. Charakterystycznym elementem powtarzającym się we wszystkich fotografiach są niebieskie paznokcie dizajnerki nawiązujące do tradycyjnych błękitnych szkliw bolesławieckich. Jak połączyć pragnienie bycia piękną i zadbaną z fizyczną pracą w fabryce, wymagająca fizycznego kontaktu z gliną? Na deser Kiwaczek. Stanowiący ikonę lat 80-tych pies z kiwającą się głową umieszczany w samochodach, pojawia się w odświeżonej, minimalistycznej, porcelanowej wersji zdobiąc nie tylko wnętrza samochodów, ale również mieszkań, sentymentalno-surrealnie przywołując kicz z czasów komuny.

„Pomiędzy” to interdyscyplinarny projekt pokazujący twórczość Kariny Marusińskiej w wielu aspektach, to również próba pokazania, jak wiele problemów poruszać może współczesne projektowanie, jak cienka jest granica między dizajnem i antydizajnem. Wystawa pokazuje również, że odchodzenie od prób klasyfikacji i szufladkowania obowiązujące w sztuce współczesnej obecne jest również w projektowaniu przemysłowym, a porcelana to nie tylko nudne klasyczne zastawy stołowe wykorzystywane w każdym domu.

Agnieszka Kurgan

TOP