PL | EN

Food Think Tank

Współpraca od 2014
www.foodthinktank.pl

Food Think Tank jest fundacją, kolektywem, ruchem oddolnym. Działamy głównie we Wrocławiu, gdzie zbudowaliśmy platformę, łączącą ekspertów z wielu obszarów nauki i sztuki. Są wśród nas m. in. szefowie kuchni, bariści, artyści ceramicy, projektanci, rzemieślnicy, muzycy, architekci, fotografowie, filmowcy, naukowcy, hodowcy czy inżynierowie. FTT nie ma stałego składu ani określonej struktury. Przypomina raczej sieć. Tak szerokie spektrum branż pozwala na dynamiczną wymianę wiedzy i doświadczeń, gdzie każdy traktowany jest jak równoprawny członek dyskusji w pracy nad projektem. Edukacyjna wartość działalności kolektywu jest szczególnie widoczna w interdyscyplinarnych dużych przedsięwzięciach, gdzie wszyscy pracują razem, tworząc nową wizję kulinariów. Łączy nas pasja do tego, czym zajmujemy się na co dzień, kult pracy, szacunek do tradycji i korzeni, dbałość o jakość, bezkompromisowość. Współpraca pozwala nam dostrzegać wielość punktów odniesienia, rzuca inne światło na działania indywidualne, otwiera na nowe perspektywy badawcze. Opieramy się na swojej wiedzy i doświadczeniu, ale także dopuszczamy do głosu intuicję. Wszelkie metody są tu dozwolone. Nie określamy tego, co „pragniemy mieć”, ale to, co chcemy „sprawdzić, doświadczyć”. Tym samym skupiamy się na procesie, a nie na produkcie. Wykonujemy szereg prób, dając sobie przyzwolenie na popełnianie błędów i traktowanie ich jako lekcji. Cechą znamienną dla naszych inicjatyw jest opuszczanie strefy komfortu - zarówno przez nas samych, jak i odbiorców. Założeniem udziału w projektach jest przekraczanie granic własnej dyscypliny, wchodzenie w obszary ryzykowne, nieznane, dlatego każdy z nas określa swój cel, będący dla niego wyzwaniem. Eksperymenty przeprowadzamy we własnych pracowniach, laboratoriach, kuchniach, które są otwarte dla innych. Możemy przyglądać się całemu procesowi na wszystkich jego etapach. Postępami pracy dzielimy się z resztą grupy na forum. Jesteśmy mistrzami i uczniami zarazem. Przyświeca nam hasło: „im więcej dajesz, tym więcej otrzymujesz”. Szukamy języka ponad podziałami, uczymy się tłumaczyć skomplikowane procesy w sposób przystępny dla zróżnicowanej grupy odbiorców. Zapraszamy ich do przeżycia przygody, zbadania granic własnego ciała i umysłu, nierzadko też przekroczenia granic „dobrego smaku”. Oferujemy doznania angażujące wszystkie zmysły, m. in. pobudzając je odpowiednio skomponowaną muzyką, opracowanymi w laboratoriach zapachami czy strukturami powierzchniami naczyń. Eksplorujemy tradycję naszych przodków łącząc ją z nowościami technologicznymi. W rzeczywistości zdominowanej przez pieniądz i sukces nasze działania widzimy jako pewną alternatywę, chociażby dla tradycyjnego modelu kształcenia. Wierzymy, że coraz więcej ludzi będzie popierać takie spojrzenie na świat, czyniąc go bardziej przyjaznym miejscem dla wszystkich istot.

TOP

Korzeń - studium przypadku

2016-2017, koordynacja działań studentów ASP Wrocław związanych z projektowaniem i realizacją naczyń

Współpraca z Katarzyną Kowalską, Pauliną Matusik, Dominiką Pinczak, Anną Krycią, Agatą Jackiewicz, Dominika Kulczyńska, Katarzyna Mazurek, Małgorzata Maternik, Patrycja Śliwińska-Michałek, Mateuszem Peringerem, Marią Wojtaszek, Martyną Powroźnik, Moniką Kozłowska

Projekt wynikał z potrzeby odpowiedzi na pytanie: kim jesteśmy jako jednostki i jako grupa? Naszym zadaniem było przestudiowanie historii rodzinnych i dotarcie do rejonów pochodzenia. Korzenie objęły całą Polskę i okoliczne kraje, co jest dość typowe dla Wrocławia – miasta repatriantów. Podczas poszukiwań historycznych każdy z kucharzy i baristów znalazł charakterystyczną dla własnego pochodzenia cechę. Stała się ona punktem wyjścia dla przepisu na potrawę i napój. Równolegle studenci ASP w oparciu o swoje korzenie prowadzili poszukiwania materiałów, form oraz technik wykonania naczyń, odpowiadających potrzebom kucharzy i baristów. Niektóre nawiązywały do specyfiki regionu, jak kufel do piwa ze strukturą kory, pochodzącej z miast rodzinnych członków FTT lub czarne talerze naśladujące górnośląski węgiel albo szklane talerze pokryte krakelurą, przypominającą lody Syberii. Inne wyglądem przywoływały wspomnienia z dzieciństwa: miska na zupę przypominająca strukturę chleba, kieliszek na pieprzówkę w barwach ziemi czy też kulawka na wódkę kwiatową nawiązująca do chabrów. Były wśród nich też takie, które powstały przy użyciu technik i wiedzy nabytych dzięki przodkom (talerz na rybę wypleciony z roślin wodnych, pojemnik na smalec wytoczony na kole garncarskim, impregnowany tłuszczem). Niektóre naczynia odwoływały się do wspomnień wolno płynącego czasu dzieciństwa (kieliszek na ajerkoniak, którego zawartość trzeba z trudem wylizać czy szklanka, uniemożliwiająca szybkie wypicie kawy).

Finał projektu był całodniowym wydarzeniem, które miało miejsce na terenie dwustuletniego gospodarstwa w Karkonoszach. Po śniadaniu goście zostali zabrani na wyprawę do lasu, gdzie odbyły się ćwiczenia relaksacyjne. Następnie w zaimprowizowanej sali kinowej wyświetlony został nasz autorski film „Korzeń”, a po projekcji rozpoczęło się przyjęcie. Jedzenie przygotowano starodawnymi metodami w pięciu piecach plenerowych oraz wędzarni. Energetycznym centrum wydarzenia było podziemne palenisko, produkujące dym do wędzarni oraz ciepło do systemu ogrzewania. Zziębnięte ręce ciasno usadzonych gości spotykały się ze sobą na podgrzewanych cegłach, dając poczucie bliskości. Smaki, dym z pieców, muzyka, naczynia, otoczenie, przyroda, opowieści członków FTT o procesie i historiach rodzinnych dostarczyły gościom szerokiego spektrum doznań. Sięgnięcie do korzeni zbliżyło nas do trzonów indywidualnych tożsamości budujących grupę. Wszystkie odnogi tych korzeni, tworzące sieć zależności, splotły się w jeden trudny do zdefiniowania twór o nieokreślonym systemie.

TOP

Las - instalacja

2015, ceramika
Współpraca z Eweliną Birut, Katarzyną Mazurek, Aleksandrą Osowską, Patrycją Śliwińską

Przy pomocy obrazu, dźwięku, zapachu, smaku, dotyku zaoferowaliśmy gościom nowe przeżycia kulinarne, dla których inspiracją była flora i fauna lasu, widziana oczami ludzi XXI wieku. Poruszyliśmy ważką problematykę pozyskiwania jedzenia. Około 90% produktów, z których szefowie kuchni stworzyli menu, pochodziło z lasu. Każdy uczestnik posilał się przy swoim własnym „drzewie”, które rosło na jego oczach wraz z kolejnymi daniami. Wzrastał też stopień trudności sięgnięcia po nie, szczególnie na ostatniej wysokości ponad dwóch metrów. Stopniowo zmieniał się też zapach, dźwięk i oświetlenie. Aby zmniejszyć komfort sytuacji, ograniczyliśmy zastawę do minimum. Goście mieli do dyspozycji tylko jeden talerz do wszystkich potraw oraz białe rękawiczki. W praktyce, większość z nich decydowała się jednak skorzystać z własnych zasobów, jedząc za pomocą rąk. Wspólnymi siłami zbudowaliśmy las w postindustrialnym budynku w centrum miasta.

TOP

Ziemia i Woda

2015, ceramika
Współpraca z Eweliną Birut, Katarzyną Mazurek, Aleksandrą Osowską, Patrycją Śliwińską

W projekt zaangażowanych było blisko stu specjalistów z różnych branż. Półroczna praca inspirowana dwoma żywiołami zakończyła się wydaniem kolacji (w Międzynarodowy Dzień Ziemi) w podziemnej restauracji, wybudowanej na potrzeby projektu, w środku szczerego pola pod Wrocławiem. Do kolacji użyte zostały lokalne i sezonowe produkty poddane obróbce tradycyjnymi technikami kulinarnymi. Kompleksowa oprawa każdej potrawy umożliwiła jednoczesne oddziaływanie na poziomie wielu bodźców.
Ziemia - glina zawiera wodę, która ją uplastycznia i umożliwia kształtowanie. Proces wypału pozbawia glinę wody, utrwalając nadaną formę. Powstałe w ten sposób naczynia służą temu, by znów wodę przechować. Archetypiczne, minimalistyczne formy wydobywają walory ceramicznego tworzywa – jego kolor oraz strukturę. Dzbany i karafki posiadają ledwo dostrzegalny, ale wyczuwalny pod palcami detal, jakim są punktowe skupiska bezbarwnego szkliwa, imitujące rosę.
Rytuałowi picia kawy towarzyszy seria porcelanowych naczyń. Poprzez płynną linię krawędzi każdego z nich, zestaw wywołuje wrażenie falowania. W naczynie wpisany jest moment inicjacji, bo zanim spełni ono swą funkcję, wymaga od użytkownika chwili uwagi i skupienia. Nieregularny, organiczny kształt wymusza dostosowanie czarki do kształtu dłoni oraz obserwację kierunku przepływu cieczy. Zróżnicowanie grubości ścianek wpływa na stopień przewodzenia ciepła. Z każdym naczyniem należy więc najpierw oswoić się przez chwilę. Wrażeń zmysłowych, szczególnie haptycznych, dostarcza powierzchnia o zróżnicowanych proporcjach gładkości i chropowatości.
Przykład możliwości manipulacji ceramicznym tworzywem stanowią miski na bulion. Charakterystyczne rozerwanie ścianki wzdłuż i sklejenie „na zakładkę” nie jest tylko zabiegiem estetycznym utrwalającym to działanie, ale przede wszystkim służy temu, by zmniejszyć nieco górną średnicę, dzięki czemu potrawa dłużej utrzyma swą temperaturę.
Mroczny klimat, przywodzący skojarzenia z czeluściami jeziora, wywołują naczynia inspirowane formami tworzonymi przez naturę w wyniku działania wody na ziemię. Wewnątrz misek znajdują się kolce, na których osadzone są kawałki mięsa zwierząt jeziornych jednocześnie odseparowane od wody smakowej, zgromadzonej na dnie. Do spożycia płynu nie używane są łyżki. Aby wodę wypić, konieczne jest zetknięcie miski z ustami. Użytkownik narażony jest na ryzyko ukłucia, choć stawka jest wysoka.
Talerze na przystawki/przerywniki o organicznych, chropowatych strukturach oddziałują na doznania sensoryczne, także smakowe. Wykonane są z surowej gliny, co wymusza ostrożne obchodzenie się z nimi. Glina jest na tyle wytrzymała, że może pełnić funkcję naczynia i na tyle krucha, że łatwo je stłuc, do czego namawiani byli goście po spożyciu posiłku. Tym samym w imię równowagi surowiec mógł zostać zwrócony tam, skąd pochodził.

TOP

Rekwizyty teatralne

2016, rekwizyty do spektaklu „Grimm: Czarny Śnieg”, reżyseria Łukasz Twarkowski, dramaturgia Anka Herbut – Teatr Polski we Wrocławiu

TOP

Sad i Ogień

2014, ceramika,
miska na zupę 6 x 20 x 20 cm,
naczynie na kawę 8 x 9 x 9 cm,
naczynie na nalewkę 7 x 5 x 5 cm

Założeniem projektu było wydanie uroczystej kolacji, złożonej z przynajmniej 70% produktów pochodzących z sadu oraz 90% produktów obrobionych w ogniu. W zbudowanej specjalnie na ten czas kuchni polowej zastosowano gotowanie pod ziemią, suszenie, pieczenie, wędzenie, grillowanie, gotowanie na blasze. Wyzwaniem było maksymalne uproszczenie obróbki produktów poprzez odwołanie się do tradycyjnych metod. Ta sama zasada dotyczyła wykonania ceramicznych naczyń.
Skłaniając się ku prymitywnym sposobom wytwarzania, zastosowałam technikę „lepienia z ręki”, bez użycia narzędzi. Prosta, neutralna forma naczyń umożliwia skupienie uwagi na ich zawartości, ale także dostrzeżenie struktury czerepu, pozostawionej przez ślady palców, przypominając o wartości pracy rąk, wysiłku i czasu poświęconego na wykonanie tych unikatowych przedmiotów. Miejscami chropowata faktura oraz dominująca czerń, z całym bogactwem różnic tonalnych, subtelną grą kontrastów – światła i cienia, matu i błysku, wywołują skojarzenia, jakby naczynia zostały wyciągnięte prosto z ogniska. Ceramika doskonale wpisuje się w tytułowy ogień, gdyż to on utrwala określone momenty procesu – gesty, które ją ukształtowały oraz wydobywa naturalne właściwości materiału. Moja praca nad projektem polegała na dzieleniu się z innymi swoimi umiejętnościami i czasem – to najcenniejsze, co mogę podarować drugiemu człowiekowi.

TOP