PL | EN

Gesty. Ślady

2021-2022, akcja społeczno-artystyczna (w trakcie realizacji)
Współpraca: Krupa Gallery, ASP Wrocław, Karolina Gardzilewicz, Jakub Biewald, Grzegorz Stadnik

Za pomocą gestu pozostaw po sobie ślad.
Idea projektu polega na kolektywnym stworzeniu kilkudziesięciu ceramicznych obiektów, które złożą się na instalację prezentowaną w Krupa Gallery. Po zakończeniu ekspozycji elementy te zyskają funkcję donic. Umiejscowimy je w przestrzeni publicznej Wrocławia z nadzieją, że zasadzona w nich roślinność przyczyni się do poprawy jakości życia mieszkańców.
Więcej informacji wkrótce.

TOP

Portrety: Ellen Malchen, Kathe Kruse, Eva Siewert

2022, kolaże, [3x] 42 x 30 cm

„Wrocławianki – książka herstoryczno-artystyczna” to pierwsza w dziejach Wrocławia publikacja poświęcona tylko kobietom. Żyły w różnych okresach. Niemki i Polki. Katoliczki, protestantki, żydówki. Kobiety heteronormatywne i nieheteronormatywne. Zajmowały się zawodami artystycznymi, były działaczkami społecznymi, lekarkami, naukowczyniami, sportowczyniami, przedsiebiorczyniami. Żonami, partnerkami, matkami. Część z nich stała się emigrantkami lub uchodźczyniami. W świecie zdominowanym przez mężczyzn potrafiły zawalczyć o swoją pozycję, przełamać społeczne tabu, kształcić się mimo zakazu studiowania, przeciwstawić się nazistom. Ich biografie odzwierciedlają ważne aspekty społeczne i powolny proces emancypacji kobiet w patriarchalnym społeczeństwie. Wymienione w książce kobiety to wrocławianki. Związane z miastem na wiele sposobów. Każda z wymienionych kobiet wniosła wkład w rozwój miasta, a niektóre przyniosły mu międzynarodową sławę.
Autorka: Ewa Pluta
Ilustracje wykonały: Justyna Baśnik, Jagoda Dobecka, Agata Kalinowska, Katarzyna Kmita, Anna Kołodziejczyk, Karina Marusińska, Iwona Ogrodzka, Daniela Tagowska, Viktoriia Tofan, Alex Urban
Na okładce wykorzystano fragment pracy „W cieniu innych świecić” Kariny Marusińskiej
Projekt graficzny: Joanna Jopkiewicz
Wydawczyni: Fundacja Art Transparent

TOP

Białe plamy są, póki ich nie widzimy

2022, instalacja, ceramika, szkło, Ø100 cm
2022, fotografia, pręt zbrojeniowy, 20 x 30 cm
Wystawa „To maluję ja!” – Mieszkanie Gepperta, Galeria Szewska, Wrocław

Na wystawie „To maluję ja!” dzieła i postawy artystek związanych z Grupą Wrocławską – Hanną Krzetuską, Wandą Gołkowską, Krzesławą Maliszewską – zostały poddane interpretacji młodszych, współcześnie żyjących i pracujących we Wrocławiu twórczyń: Justyny Baśnik, Karoliny Szymanowskiej, Kariny Marusińskiej, Agnieszki Sejud i Anny Kołodziejczyk.
Moja praca odnosi się do twórczości Wandy Gołkowskiej na wielu poziomach. Moment zaangażowania tej artystki w sztukę konceptualną – za którego początek można uznać koncepcję „Układu Otwartego" – rozdziela różne podejście do materii i formy malarskiej. W pracach z lat 50. i 60. pojawiające się formy geometryczne są nieregularne o organicznym charakterze. Natomiast te powstałe od lat 70. wyróżniają się prostą linią i matematyczną dyscypliną, jedynie w pewnych detalach umykają formalnemu rygorowi. W swojej pracy poszukiwałam napięć pomiędzy tym, co geometryczne i organiczne. Z plastycznej masy lepiłam regularne wałki, które w efekcie suszenia i wypalania w piecu ulegały deformacjom. To również dialog z ostatnimi pracami Gołkowskiej, w których linie zdają się wymykać spod kontroli.
Odwołuję się także do cyklu prac pt. „Ziemia". Wspólny element poszukiwany przez Gołkowską w przestrzeniach języka i relacji społecznych zastąpiłam materią, która łączy nas wszystkich. Wykorzystałam kształt okręgu, w którym umieściłam ceramiczne wałki. Odniosłam się do planetarnej ikonografii, a także do późniejszych prac Gołkowskiej, w których okręgi poddawane są geometrycznej analizie.
Przede wszystkim jednak opowiadam o zjawisku marginalizacji artystek. „Białe plamy” to przemilczane i niewyjaśnione zdarzenia z historii. Białe plamy istnieją, póki ich nie widzimy. W perspektywie herstorycznej przywracanie pamięci i widoczności artystek jest istotną pracą nastawioną także na przyszłość sztuki i upominanie się o prawa osób dotychczas marginalizowanych. Gdyby moją pracę postrzegać jako tekst („list pisany przez całe życie”), to obecne w nim luki nie są odstępami między wyrazami. One symbolizują brak słów, nazwisk, a nawet całych zwrotów opisujących istotne elementy historii. Patrząc na te ubytki widzimy grunt. Herstorie są dla mnie zaglądaniem w głąb ziemi.

TOP

W obronie własnej ścigać sens codzienności

2022, instalacja, metalowy pojemnik, piasek, szkło, 16 x 20 x 20 cm, instalacja dźwiękowa, 0’05’’, loop
Współpraca: Marta Śniady – kompozytorka i realizatorka warstwy elektronicznej
Wystawa „matka ziemia” – BWA Dizajn, Wrocław

Mój publiczny apel przed otwarciem wystawy:

Chcę opowiedzieć o aspekcie macierzyństwa, który dotyczy codzienności – krzątactwa, szeregu prozaicznych, monotonnych, zapętlonych czynności, których efekty są niewidoczne, jak na przykład wysypywanie piasku z butów dziecka po przekroczeniu progu domu. Jolanta Brach-Czaina uzmysławia, że „zagrożone jest bezpośrednio moje istnienie, gdyż codzienność trwoni je na czynności, które sprawiają wrażenie nieuniknionych, a po chwili okazują się nieważne.” Tak, jest mnie coraz mniej. Ciebie też? Znikam. Codziennie. Kawałek po kawałku. Ty też? „Ratunkiem byłoby więc odsłonięcie sensu akcji, w której uczestniczę. Jeśli ma ona jakiś sens. W każdym razie nie można godzić się na rolę nieświadomego wyrobnika czynności egzystencjalnych. I w obronie własnej trzeba ścigać sens codzienności.” Zwracam się do matek, ojców, opiekunów. Jeśli jest Wam bliskie to doświadczenie, przekażcie piasek z butów Waszego dziecka na wystawę „matka ziemia”. Spróbujemy wspólnie nadać sens każdemu z tych ziaren. W obronie własnej.
Zgromadzona materia posłużyła mi do stworzenia mini ogrodu zen. W warstwie piasku można było zanurzyć dłonie, kreśląc palcami płynne linie lub robić z nim cokolwiek, co pomagało wprowadzić się w medytacyjny nastrój, wyciszyć, zdystansować do rzeczywistości.

Ziemia jest dla mnie utrapieniem. Niczym nieproszona gościni wchodzi w moją prywatną przestrzeń i każe się nią zajmować. Utrzymuje mnie w ruchu. Wysypywanie piasku z butów jest wyrazem troski o dziecko, o dom, a także o siebie samą, ponieważ kiedy mam poczucie panowania nad chaosem, dobrze myślę o sobie. To praca, która poza oczywistą właściwością, jaką jest utrzymanie ładu, wynika tak naprawdę z wewnętrznej potrzeby. Nadaje rytm, staje się rodzajem rytuału, pozwala zachować spokój ducha. Jest lekcją pokory. Jaki kształt ma dla mnie sens tej czynności? Piasek, który wcześniej traktowałam jako zbędny, nabrał mocy budulca. Stał się jednym ze składników szkła, z którego powstał obiekt – totem, który przynależy do przeszłości, jak i przyszłości. Forma w charakterze „zatrzymanego wiru” odnosi się do cyklu, ruchu i powtarzalności. „Klepsydra” odwołuje nas do czasu, przemijania, ale też trwania. Ustabilizowanie organicznej materii pozwala zapanować nad chaosem, trzymać w ryzach substancję, która na co dzień wysypuje się z rąk. Pozwala przyjrzeć się jej z bliska.

TOP

Kruszy się ziemia w ustach

2022, instalacja, glina, płyta kamienna, 220 x70 cm
Wystawa „matka ziemia” – BWA Dizajn, Wrocław

„Kruszy się ziemia w palcach / co ma do powiedzenia” – to napis na murze w okolicy mojego domu. Zapożyczyłam go, dokonując niewielkiej, choć znaczącej zmiany: słowo „palcach” zastąpiłam słowem „ustach”. Odwzorowując kształty tych liter, wykonałam je z surowej gliny. Treść można było potraktować dosłownie. Wraz z upływem czasu tekst ulegał destrukcji, stając się coraz mniej czytelnym. Ubywanie matki sprzyja wzrostowi potomstwa.
Pracę można odnieść do zagadnienia geofagii, czyli formy zaburzenia, apetytu na substancje, które nie są uważane za jadalne, np. ziemi, kredy, węgla. Impulsem do sięgania po „nie jedzenie” mogą być też powody kulturowe, religijne, ekonomiczne, potencjalne korzyści zdrowotne, smakowe. Glinę spożywa się niemal w każdym zakątku świata. Już 2 mln lat temu ziemiożercą był Homo Habilis. Najliczniejszą grupą uprawiającą geofagię są kobiety, głównie ciężarne i karmiące. Tłumaczy się to w kategoriach „mądrości organizmu”, który sięga po to, czego potrzebuje, co pozwoli mu przetrwać. Powszechny jest alternatywny obieg produktów z gliny, które wg etykiety służą do użytku kosmetycznego, a jak wiadomo nadają się do spożycia. W wielu rejonach świata glina ratuje przed śmiercią głodową, ale spożywanie jej w nadmiernych ilościach może też doprowadzić do zgonu. W celach konsumpcyjnych jedni sięgają po fragmenty ścian swoich glinianych chat, inni płacą za nią niebotyczne kwoty w luksusowych restauracjach. Tak rozpatrywana glina określa nasze „miejsce” w świecie, pozycję społeczną. Atawistyczne zachowania pokazują też jak blisko nam do zwierząt. Poza strategiami przetrwania warto przyjrzeć się temu zjawisku jako pragnieniu przywrócenia kontaktu z ziemią, odnowienia zaburzonych relacji z matką żywicielką. W ujęciu psychologicznym ziemia jawi się jako archetyp Matki (pramatka - istota, która dała życie światu). Kiedy jest on w nas mocny, wyznajemy zasadę: spożywam to, czym sam/a się stanę, jem ciało matki ziemi i na jej wzór się ukształtuję. Gaja to zrozumienie substancji, kontakt z materią, oparcie, fundament, zasób. Ten archetyp wpływa na akceptację własnej cielesności i kontakt z emocjami.

TOP

Napięcie

2022, fotografia, 42 x 30 cm
Współpraca techniczna: Małgorzata Kujda
Realizacja w ramach Stypendium Artystycznego Prezydenta Wrocławia

Praca z cyklu „Okruchy świata". Więcej informacji wkrótce.

TOP

Szramy

2022, obiekty [x4], szkło,
3 x 40 x 30 cm
Współpraca techniczna: Joanna Bujak
Realizacja w ramach Stypendium Artystycznego Prezydenta Wrocławia

Praca z cyklu „Okruchy świata". Więcej informacji wkrótce.

TOP

Skrawki

2021, obiekty, porcelana, kolaż, [6x] Ø22 cm, [2x] Ø24 cm
Realizacja w ramach Stypendium Artystycznego Prezydenta Wrocławia

Praca z cyklu „Okruchy świata". Więcej informacji wkrótce.

TOP

Butelka niecierpliwości

2021, obiekt, szkło, ceramika, miał węglowy, 32 x 8 x 8 cm
Realizacja w ramach Stypendium Artystycznego Prezydenta Wrocławia

Praca z cyklu „Okruchy świata". Więcej informacji wkrótce.

TOP

Corona muralis

2021, obiekt, beton, szkło, kordura, elementy pasmanteryjne, pręty stalowe, 130 x 40 x 40 cm
Realizacja w ramach Stypendium Artystycznego Prezydenta Wrocławia

Praca z cyklu „Okruchy świata". Więcej informacji wkrótce.

TOP